<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<!-- generator="Joomla! - Open Source Content Management" -->
<?xml-stylesheet href="/components/com_imageshow/assets/css/style.css" type="text/css"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"  xml:lang="pl-pl">
	<title type="text">Rok 2006</title>
	<subtitle type="text"></subtitle>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl"/>
	<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006</id>
	<updated>2018-12-07T12:16:15+01:00</updated>
	<generator uri="http://joomla.org" version="2.5">Joomla! - Open Source Content Management</generator>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006?format=feed&amp;type=atom"/>
	<entry>
		<title>Spory przed wiekami</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/103-spory-przed-wiekami"/>
		<published>2006-01-03T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-01-03T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/103-spory-przed-wiekami</id>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;3 stycznia 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki gościliśmy panią &lt;strong&gt;Grażynę Farajewicz&lt;/strong&gt; - pedagoga, bibliotekoznawcę, regionalistkę i przewodnika, która na comiesięcznym spotkaniu Koła Przewodników przy krośnieńskim Oddziale PTTK wygłosiła wykład zatytułowany „Spory literackie przed wiekami - A. Fredro, S. Goszczyński, W. Pol”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Grażyna Farajewicz mówiła głównie o sporach toczących się na łamach czasopism literackich. Przytaczała opinie o Aleksandrze Fredrze, którego bezlitośnie krytykował m.in. Seweryn Goszczyński. W artylule „Nowa epoka poezji polskiej” krytycznie ocenił komedie Fredry, zarzucając, że są nienarodowe, że nie są &lt;em&gt;środkiem do wychowania i ukształcenia narodu&lt;/em&gt;. Dopiero po wielu latach, w 1871 roku, Fredro w wierszu „Pro memoria” odpowiedział w ten sposób:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Byłem więc więcej złością, niż treścią zdziwiony,&lt;br /&gt;A kiedy nikt się mojej nie podjął obrony,&lt;br /&gt;Nie mogłem pojąć, zgadnąć: czy rada czy zdrada&lt;br /&gt;I zrozumiałem tylko, że milczeć wypada.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wykład Grażyny Farajewicz dotyczył nie tylko życia literackiego dziewiętnastowiecznej Galicji. Prelegentka ciekawie opowiadała też o osobistych problemach twórców - o kłopotach materialnych Goszczyńskiego, o tragicznym losie Pola i o rodzinnym życiu Fredry: &lt;em&gt;Aleksander Fredro angażował się w wychowanie dzieci (...) swoje komedie pisał na stojąco, przy pulpicie, w pokoju swego syna.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W czasie wykładu Grażyna Farajewicz przedstawiła również bogatą bibliografię dotyczącą Aleksandra Fredry, Seweryna Goszczyńskiego i Wincentego Pola. Zachęcała do przeczytania najnowszych pozycji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;3 stycznia 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki gościliśmy panią &lt;strong&gt;Grażynę Farajewicz&lt;/strong&gt; - pedagoga, bibliotekoznawcę, regionalistkę i przewodnika, która na comiesięcznym spotkaniu Koła Przewodników przy krośnieńskim Oddziale PTTK wygłosiła wykład zatytułowany „Spory literackie przed wiekami - A. Fredro, S. Goszczyński, W. Pol”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Grażyna Farajewicz mówiła głównie o sporach toczących się na łamach czasopism literackich. Przytaczała opinie o Aleksandrze Fredrze, którego bezlitośnie krytykował m.in. Seweryn Goszczyński. W artylule „Nowa epoka poezji polskiej” krytycznie ocenił komedie Fredry, zarzucając, że są nienarodowe, że nie są &lt;em&gt;środkiem do wychowania i ukształcenia narodu&lt;/em&gt;. Dopiero po wielu latach, w 1871 roku, Fredro w wierszu „Pro memoria” odpowiedział w ten sposób:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Byłem więc więcej złością, niż treścią zdziwiony,&lt;br /&gt;A kiedy nikt się mojej nie podjął obrony,&lt;br /&gt;Nie mogłem pojąć, zgadnąć: czy rada czy zdrada&lt;br /&gt;I zrozumiałem tylko, że milczeć wypada.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wykład Grażyny Farajewicz dotyczył nie tylko życia literackiego dziewiętnastowiecznej Galicji. Prelegentka ciekawie opowiadała też o osobistych problemach twórców - o kłopotach materialnych Goszczyńskiego, o tragicznym losie Pola i o rodzinnym życiu Fredry: &lt;em&gt;Aleksander Fredro angażował się w wychowanie dzieci (...) swoje komedie pisał na stojąco, przy pulpicie, w pokoju swego syna.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W czasie wykładu Grażyna Farajewicz przedstawiła również bogatą bibliografię dotyczącą Aleksandra Fredry, Seweryna Goszczyńskiego i Wincentego Pola. Zachęcała do przeczytania najnowszych pozycji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Błyski i dźwięki</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/102-blyski-i-dzwieki"/>
		<published>2006-01-11T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-01-11T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/102-blyski-i-dzwieki</id>
		<author>
			<name>Jan Tulik</name>
			<email>jtulik@kbp.krosno.pl</email>
		</author>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;W Saloniku Artystycznym Biblioteki 11 stycznia 2006 r. otwarto wystawę malarstwa &lt;strong&gt;Elżbiety Wesołkin&lt;/strong&gt;. Prawie 30 obrazów olejnych i akryli stanowi trzy główne cykle: pejzaż miejski, wieś oraz kwiaty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystawa w Saloniku została zaaranżowana tak, by mogła sugerować pełnię egzystencji człowieka. Może ona „opowiadać” o człowieku w mieście i w naturze (jakby w myśl porzekadła: &lt;em&gt;Bóg stworzył przyrodę, człowiek wieś, szatan miasto...&lt;/em&gt;, o przemijaniu tak natury, wyrażającej się poprzez kwiaty, pejzaż i człowieka, jak i „kultury” czyli miasta. W pewnym punkcie zbiegają się człowiek i miasto - w skansenie; oznaczałoby to, że czas dokądś zmierza, pozostawia na krótko osad. Oczywiście to pewna nadinterpretacja, lecz malarstwo Elżbiety Wesołkin pozwala na czytanie go uczuciem i wolą umysłu. To spostrzeżenia, które znalazły się w katalogu wystawy, wydanym przez Bibliotekę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Artystka ta ma własny sposób prowadzenia dialogu z widzem. Lecz może najsilniejszym „dźwiękiem” w jej mowie barw jest osobliwy sensualizm - subtelnie i oszczędnie kreowana zmysłowość, podkreślana błyskiem światła, które jakby staje się pretekstem do poszukiwania tajemnicy otaczającej człowieka&lt;/em&gt; - komentował wystawę jeden z widzów dla Radia Rzeszów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Elżbieta Wesołkin&lt;/strong&gt; urodziła się i mieszka w Sanoku, od kilkunastu lat zajmuje się malarstwem, które zyskało przychylność krytyki artystycznej i życzliwość miłośników sztuki. Jej prace były nagradzane i wyróżniane w Polsce, jak i poza krajem. Jest laureatką m.in.: Wojewódzkiego Konkursu Plastyki (II miejsca w 1992 i 1999 r.), Wojewódzkiego Konkursu „Pejzaż górski” - III miejsce, Przeglądu Plastyki w Krośnie - I nagroda w 2002, a przed kilkoma tygodniami otrzymała wyróżnienie w tym cyklicznym Przeglądzie Plastyki KDK. Artystka wystawiała swoje malarstwo w wielu miejscach kraju i oczywiście w regionie, a także na Słowacji. Uczestniczy w lokalnych oraz międzynarodowych plenerach malarskich. Obecna ekspozycja, przygotowana w ramach cyklu Środy Artystyczne (każda druga środa miesiąca), potrwa do 8 lutego.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;W Saloniku Artystycznym Biblioteki 11 stycznia 2006 r. otwarto wystawę malarstwa &lt;strong&gt;Elżbiety Wesołkin&lt;/strong&gt;. Prawie 30 obrazów olejnych i akryli stanowi trzy główne cykle: pejzaż miejski, wieś oraz kwiaty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystawa w Saloniku została zaaranżowana tak, by mogła sugerować pełnię egzystencji człowieka. Może ona „opowiadać” o człowieku w mieście i w naturze (jakby w myśl porzekadła: &lt;em&gt;Bóg stworzył przyrodę, człowiek wieś, szatan miasto...&lt;/em&gt;, o przemijaniu tak natury, wyrażającej się poprzez kwiaty, pejzaż i człowieka, jak i „kultury” czyli miasta. W pewnym punkcie zbiegają się człowiek i miasto - w skansenie; oznaczałoby to, że czas dokądś zmierza, pozostawia na krótko osad. Oczywiście to pewna nadinterpretacja, lecz malarstwo Elżbiety Wesołkin pozwala na czytanie go uczuciem i wolą umysłu. To spostrzeżenia, które znalazły się w katalogu wystawy, wydanym przez Bibliotekę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Artystka ta ma własny sposób prowadzenia dialogu z widzem. Lecz może najsilniejszym „dźwiękiem” w jej mowie barw jest osobliwy sensualizm - subtelnie i oszczędnie kreowana zmysłowość, podkreślana błyskiem światła, które jakby staje się pretekstem do poszukiwania tajemnicy otaczającej człowieka&lt;/em&gt; - komentował wystawę jeden z widzów dla Radia Rzeszów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Elżbieta Wesołkin&lt;/strong&gt; urodziła się i mieszka w Sanoku, od kilkunastu lat zajmuje się malarstwem, które zyskało przychylność krytyki artystycznej i życzliwość miłośników sztuki. Jej prace były nagradzane i wyróżniane w Polsce, jak i poza krajem. Jest laureatką m.in.: Wojewódzkiego Konkursu Plastyki (II miejsca w 1992 i 1999 r.), Wojewódzkiego Konkursu „Pejzaż górski” - III miejsce, Przeglądu Plastyki w Krośnie - I nagroda w 2002, a przed kilkoma tygodniami otrzymała wyróżnienie w tym cyklicznym Przeglądzie Plastyki KDK. Artystka wystawiała swoje malarstwo w wielu miejscach kraju i oczywiście w regionie, a także na Słowacji. Uczestniczy w lokalnych oraz międzynarodowych plenerach malarskich. Obecna ekspozycja, przygotowana w ramach cyklu Środy Artystyczne (każda druga środa miesiąca), potrwa do 8 lutego.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Chrapko w saloniku</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/101-chrapko-w-saloniku"/>
		<published>2006-01-25T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-01-25T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/101-chrapko-w-saloniku</id>
		<author>
			<name>Jan Tulik</name>
			<email>jtulik@kbp.krosno.pl</email>
		</author>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;25 stycznia 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki odbyło się spotkanie z &lt;strong&gt;Leonem J. Chrapką&lt;/strong&gt; - poetą, pisarzem i plastykiem. Tym spotkaniem Biblioteka inaugurowała tegoroczny cykl Śród Literackich (każda czwarta środa miesiąca). Pisarz zaprezentował fragmenty swojej powieści „Tętno”, która ukaże się już za kilka tygodni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gość zaprezentował także kilka swoich wierszy, natomiast Agnieszka Kowalska z Gimnazjum nr 3 w Krośnie, uczennica Krystyny Kulman - polonistki i poetki - czytała fragmenty powieści „Tętno”. Chrapko komentował niektóre, mało czytelne dla młodego pokolenia, fakty i opatrywał je znakomitymi opowieściami ze swojego barwnego życia. Mówił o groteskowych, ale i ziejących grozą latach 50-tych, o tzw. nakazach pracy, wypełnianiu przez uczniów kilkudziesięciostronicowych ankiet personalnych i ciągłym wyrywaniu się ku niemożliwej do określenia wolności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Leon J. Chrapko urodził się w Zagórzu k. Sanoka, mieszka w Bóbrce k. Soliny. Wydał zbiory wierszy: „Ta nasza ziemia”, „Białe notatki”, „W poszukiwaniu Arkadii”, „Maluję inne łąki, lasy, światło”, „Zofia i Dymitr” oraz prozę eseistyczną „Zapiski suchorzeckie” i album „Przenikanie” (malarstwo i miniatury poetyckie). Niebawem ukaże się jego powieść „Tętno”, mówiąca o skomplikowanych losach pokolenia wojennego, zawierająca wątki autobiograficzne. „Zapiski suchorzeckie” pisane były prozą z pogranicza eseju, dziennika, poetyckich notatek. W „Tętnie” Chrapko ujawnił swój talent narracyjny, stworzył interesującą powieść. Autor wyznał, że pisze kolejną - „Koń na biegunach”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chrapko - członek Związku Literatów Polskich - z równym powodzeniem uprawia malarstwo. Swoje prace wystawiał w wielu galeriach w kraju i za granicą, głównie w Niemczech i Austrii. Jego dokonania artystyczne były wielokrotnie nagradzane w konkursach literackich i plastycznych. Wraz z żoną Grażyną, która opiekuje się (także jako reżyser) młodzieżowymi grupami teatralnymi, prowadzą w Bóbrce dom pracy twórczej „LeGraż”, w którym znajduje się stała galeria malarstwa Leona Chrapki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;25 stycznia 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki odbyło się spotkanie z &lt;strong&gt;Leonem J. Chrapką&lt;/strong&gt; - poetą, pisarzem i plastykiem. Tym spotkaniem Biblioteka inaugurowała tegoroczny cykl Śród Literackich (każda czwarta środa miesiąca). Pisarz zaprezentował fragmenty swojej powieści „Tętno”, która ukaże się już za kilka tygodni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gość zaprezentował także kilka swoich wierszy, natomiast Agnieszka Kowalska z Gimnazjum nr 3 w Krośnie, uczennica Krystyny Kulman - polonistki i poetki - czytała fragmenty powieści „Tętno”. Chrapko komentował niektóre, mało czytelne dla młodego pokolenia, fakty i opatrywał je znakomitymi opowieściami ze swojego barwnego życia. Mówił o groteskowych, ale i ziejących grozą latach 50-tych, o tzw. nakazach pracy, wypełnianiu przez uczniów kilkudziesięciostronicowych ankiet personalnych i ciągłym wyrywaniu się ku niemożliwej do określenia wolności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Leon J. Chrapko urodził się w Zagórzu k. Sanoka, mieszka w Bóbrce k. Soliny. Wydał zbiory wierszy: „Ta nasza ziemia”, „Białe notatki”, „W poszukiwaniu Arkadii”, „Maluję inne łąki, lasy, światło”, „Zofia i Dymitr” oraz prozę eseistyczną „Zapiski suchorzeckie” i album „Przenikanie” (malarstwo i miniatury poetyckie). Niebawem ukaże się jego powieść „Tętno”, mówiąca o skomplikowanych losach pokolenia wojennego, zawierająca wątki autobiograficzne. „Zapiski suchorzeckie” pisane były prozą z pogranicza eseju, dziennika, poetyckich notatek. W „Tętnie” Chrapko ujawnił swój talent narracyjny, stworzył interesującą powieść. Autor wyznał, że pisze kolejną - „Koń na biegunach”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chrapko - członek Związku Literatów Polskich - z równym powodzeniem uprawia malarstwo. Swoje prace wystawiał w wielu galeriach w kraju i za granicą, głównie w Niemczech i Austrii. Jego dokonania artystyczne były wielokrotnie nagradzane w konkursach literackich i plastycznych. Wraz z żoną Grażyną, która opiekuje się (także jako reżyser) młodzieżowymi grupami teatralnymi, prowadzą w Bóbrce dom pracy twórczej „LeGraż”, w którym znajduje się stała galeria malarstwa Leona Chrapki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Kolędy z Podkarpacia</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/100-koledy-z-podkarpacia"/>
		<published>2006-02-07T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-02-07T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/100-koledy-z-podkarpacia</id>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;7 lutego 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki gościliśmy &lt;strong&gt;dra Bartosza Gałązkę&lt;/strong&gt; - nauczyciela języka polskiego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. Jana Szczepanika w Krośnie, autora „Kolęd regionu krośnieńskiego”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dr Gałązka interesuje się folklorem religijnym Podkarpacia, fascynuje go różnorodność i bogactwo pieśni bożonarodzeniowych okolic Krosna, Brzozowa, Jasła, Strzyżowa i Sanoka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na spotkaniu zorganizowanym przez Koło Przewodników przy Oddziale PTTK w Krośnie dr Bartosz Gałązka mówił głównie o sposobie rejestrowania i katalogowania pieśni zebranych w czasie badań prowadzonych na Podkarpaciu. Wspominał też miłe spotkania z ludźmi starszego pokolenia, z tzw. „informatorami”, którzy chętnie opowiadali mu o dawnych zwyczajach świątecznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak wykład pana Gałązki dotyczył nie tylko żmudnego i trudnego, choć bardzo przyjemnego gromadzenia i opracowywania kolęd kościelnych i domowych. W trakcie spotkania prelegent mówił również o korzeniach śpiewu kolędowego na Podkarpaciu, gdzie nadal widoczny jest wpływ melodyki gregoriańskiej. Przedstawił też ciekawe i unikalne teksty kolęd, w których prócz motywów sakralnych pojawiają się elementy ludowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uczestnicy spotkania z zainteresowaniem słuchali wykładu dra Gałązki. Przypominali sobie dawne, dziś już zapomniane kolędy, które śpiewano w ich domach w okresie Bożego Narodzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;7 lutego 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki gościliśmy &lt;strong&gt;dra Bartosza Gałązkę&lt;/strong&gt; - nauczyciela języka polskiego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. Jana Szczepanika w Krośnie, autora „Kolęd regionu krośnieńskiego”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dr Gałązka interesuje się folklorem religijnym Podkarpacia, fascynuje go różnorodność i bogactwo pieśni bożonarodzeniowych okolic Krosna, Brzozowa, Jasła, Strzyżowa i Sanoka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na spotkaniu zorganizowanym przez Koło Przewodników przy Oddziale PTTK w Krośnie dr Bartosz Gałązka mówił głównie o sposobie rejestrowania i katalogowania pieśni zebranych w czasie badań prowadzonych na Podkarpaciu. Wspominał też miłe spotkania z ludźmi starszego pokolenia, z tzw. „informatorami”, którzy chętnie opowiadali mu o dawnych zwyczajach świątecznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak wykład pana Gałązki dotyczył nie tylko żmudnego i trudnego, choć bardzo przyjemnego gromadzenia i opracowywania kolęd kościelnych i domowych. W trakcie spotkania prelegent mówił również o korzeniach śpiewu kolędowego na Podkarpaciu, gdzie nadal widoczny jest wpływ melodyki gregoriańskiej. Przedstawił też ciekawe i unikalne teksty kolęd, w których prócz motywów sakralnych pojawiają się elementy ludowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uczestnicy spotkania z zainteresowaniem słuchali wykładu dra Gałązki. Przypominali sobie dawne, dziś już zapomniane kolędy, które śpiewano w ich domach w okresie Bożego Narodzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Świat według Materniaka</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/99-swiat-wedlug-materniaka"/>
		<published>2006-02-08T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-02-08T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/99-swiat-wedlug-materniaka</id>
		<author>
			<name>Jan Tulik</name>
			<email>jtulik@kbp.krosno.pl</email>
		</author>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;8 lutego 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki otwarto wystawę fotografii &lt;strong&gt;Stanisława Materniaka&lt;/strong&gt; „Parki narodowe USA”. Barwne fotogramy formatu 70×100 cm swą sugestywnością zauroczyły licznie przybyłych na wernisaż miłośników fotografii, inspirowały dyskusję na temat historii tej dziedziny sztuki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas wernisażu przypomniano, że minionego lata autor prezentowanych zdjęć przemierzył samochodem (wraz z żoną Ireną i synem Jakubem) prawie 14 tys. kilometrów przemierzając niemal całe Stany Zjednoczone i odwiedzając parki narodowe tego kraju. - &lt;em&gt;Nie było innej możliwości, jak pokazać w Saloniku jedno zdjęcie jednego parku&lt;/em&gt; - zwierzył się Stanisław Materniak pytany o szczegóły podróży i detale fotografowanych, osobliwych obiektów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas rozmowy przypomniano też postać wybitnego krośnianina, współtwórcy telewizji i fotografii kolorowej, Jana Szczepanika, a także przedstawicieli polskiej szkoły fotograficznej, zwłaszcza mistrzów pejzażu, w tym Pawła Pierścińskiego, Edwarada Hartwiga, Adama Bujaka i rzeszowianina Tadeusza Budzyńskiego. Mówiono o związkach fotografii i malarstwa europejskiego, zwłaszcza o dyskusjach artystów przełomu XIX i XX w., kiedy to impresjoniści odkryli sztukę fotografowania dla siebie, tworząc nowy nurt w malarstwie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przedstawiono także zarys historii fotografii pejzażowej Stanów Zjednoczonych, a Stanisław Materniak mówił o osobliwym wrażeniu, jakie wywarło na nim miejsce życia i pracy jednego z czołowych twórców fotografii pejzażowej USA, Anselma Adamsa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W katalogu wystawowym zamieszczono informacje o osobie Stanisława Materniaka, krośnianina, z wykształcenia inżyniera budownictwa, który swoje reportaże z podróży wystawiał w wielu miejscach w kraju, w tym w Muzeum Podkarpackim w Krośnie oraz Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej, w której przed rokiem w prezentacji multimedialnej pokazał fotografie ze Świętej Góry Athos, z barwnym komentarzem historyka sztuki Alojzego Cabały. Unikalne zdjęcia z Ziemi Świętej, Chin oraz wielu krajów Europy zaznaczyły się w pamięci nie tylko miłośników fotografii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystawa w Saloniku Biblioteki, kolejna z cyklu Środy Artystyczne (każda druga środa miesiąca), trwała do 7 marca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;8 lutego 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki otwarto wystawę fotografii &lt;strong&gt;Stanisława Materniaka&lt;/strong&gt; „Parki narodowe USA”. Barwne fotogramy formatu 70×100 cm swą sugestywnością zauroczyły licznie przybyłych na wernisaż miłośników fotografii, inspirowały dyskusję na temat historii tej dziedziny sztuki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas wernisażu przypomniano, że minionego lata autor prezentowanych zdjęć przemierzył samochodem (wraz z żoną Ireną i synem Jakubem) prawie 14 tys. kilometrów przemierzając niemal całe Stany Zjednoczone i odwiedzając parki narodowe tego kraju. - &lt;em&gt;Nie było innej możliwości, jak pokazać w Saloniku jedno zdjęcie jednego parku&lt;/em&gt; - zwierzył się Stanisław Materniak pytany o szczegóły podróży i detale fotografowanych, osobliwych obiektów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas rozmowy przypomniano też postać wybitnego krośnianina, współtwórcy telewizji i fotografii kolorowej, Jana Szczepanika, a także przedstawicieli polskiej szkoły fotograficznej, zwłaszcza mistrzów pejzażu, w tym Pawła Pierścińskiego, Edwarada Hartwiga, Adama Bujaka i rzeszowianina Tadeusza Budzyńskiego. Mówiono o związkach fotografii i malarstwa europejskiego, zwłaszcza o dyskusjach artystów przełomu XIX i XX w., kiedy to impresjoniści odkryli sztukę fotografowania dla siebie, tworząc nowy nurt w malarstwie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przedstawiono także zarys historii fotografii pejzażowej Stanów Zjednoczonych, a Stanisław Materniak mówił o osobliwym wrażeniu, jakie wywarło na nim miejsce życia i pracy jednego z czołowych twórców fotografii pejzażowej USA, Anselma Adamsa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W katalogu wystawowym zamieszczono informacje o osobie Stanisława Materniaka, krośnianina, z wykształcenia inżyniera budownictwa, który swoje reportaże z podróży wystawiał w wielu miejscach w kraju, w tym w Muzeum Podkarpackim w Krośnie oraz Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej, w której przed rokiem w prezentacji multimedialnej pokazał fotografie ze Świętej Góry Athos, z barwnym komentarzem historyka sztuki Alojzego Cabały. Unikalne zdjęcia z Ziemi Świętej, Chin oraz wielu krajów Europy zaznaczyły się w pamięci nie tylko miłośników fotografii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystawa w Saloniku Biblioteki, kolejna z cyklu Środy Artystyczne (każda druga środa miesiąca), trwała do 7 marca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Tulik w Sali Malachitowej</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/96-tulik-w-sali-malachitowej"/>
		<published>2006-02-22T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-02-22T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/96-tulik-w-sali-malachitowej</id>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;W Salonie Pisarzy, w Sali Malachitowej Biblioteki Narodowej w Warszawie, 22 lutego 2006 r. odbyło się spotkanie z &lt;strong&gt;Janem Tulikiem&lt;/strong&gt; - poetą, pisarzem, dramaturgiem i eseistą. Wśród gości byli czytelnicy oraz warszawscy pisarze i krytycy literaccy. Spotkanie prowadziła dr Halina Tchórzewska-Kabata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkanie rozpoczęło się prezentacją wierszy w wykonaniu autora. Następnie prowadząca omówiła twórczość Jana Tulika, akcentując jego ważny i obszerny dorobek literacki. Przypomniała, że jest on poetą, lecz także autorem powieści. Pierwsza - „Doświadczenie” - uzyskała wyróżnienie w konkursie MAW i była w całości czytana w radiowej „Trójce” przez Marka Kondrata, zaś „Furta” otrzymała prestiżową Nagrodę Fundacji Kultury (za rok 2000). Dr Halina Tchórzewska-Kabata przypomniała dramat „Kontynenty”, zakupiony przez Ministerstwo Kultury i Sztuki (1987) oraz słuchowiska radiowe (nagradzane i emitowane w programach I, III i rozgłośni Radia Rzeszów). Na pytanie, jak autor „Furty” traktuje pojęcie Czasu, Tulik odpowiedział: - &lt;em&gt;Dany nam został jeden czas i jak go wypełnimy, taką treścią będzie nasze życie; dlatego tak ważne są decyzje, wybory życiowe - jeśli jesteśmy tu, w Warszawie, nigdy nie dowiemy się, czy teraz nie lepiej byłoby być u siebie, a może w jeszcze innym miejscu. Człowiek został wyróżniony rozumem, lecz jakby jednocześnie ukarany wolną wolą, która wciąż każe mu wybierać; to dla mnie rodzaj grzechu pierworodnego, owo cierpienie z powodu zawsze niepewnych wyborów&lt;/em&gt; - dodał Jan Tulik.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas spotkania zbierali głos pisarze i krytycy literaccy. - &lt;em&gt;Jan Tulik jest twórcą wybitnym, dlatego prezentacja jego dorobku w tym miejscu jest w pełni uzasadniona, tym bardziej, że jego autentyczna skromność powoduje, że nie zabiega on o popularność&lt;/em&gt; - powiedział Marek Wawrzkiewicz, prezes ZLP. - &lt;em&gt;O ile się dobrze orientuję, Tulik jest mniej znany w swoim środowisku niż w Warszawie, czy w innych dużych i liczących się ośrodkach literackich kraju; Biblioteka Narodowa zaprasza tylko szczególne osobowości i Tulik taką postacią jest bez wątpienia&lt;/em&gt; - kontynuował wypowiedź poprzednika Stefan Jurkowski, poeta i krytyk związany z „Twórczością”. Dorobek literacki Tulika analizowali także Teresa Kaczorowska, stypendystka amerykańskiej Fundacji Kościuszkowskiej oraz poeta Andrzej Gnarowski. Podkreślali osiągnięcia literackie J. Tulika, które uznać należy za obszerne i niezwykle interesujące, bardzo istotne w kształtowaniu narodowej kultury literackiej. - &lt;em&gt;Dał się poznać jako świetny poeta, jego wiersze w ostatnich wydaniach „Toposu” i w „Gazecie Wyborczej” potwierdzają jego wysoką kondycję artystyczną, ale przecież z równym powodzeniem uprawia on eseistykę, krytykę literacką i dramat&lt;/em&gt; - dodała Kaczorowska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Myślę, że nie ja szukam formy, a forma mnie szuka i nadaje kształt moim pomysłom, stąd ta różnorodność; nie wszystko udaje mi się powiedzieć w konwencji liryki&lt;/em&gt; - odpowiedział na to Tulik.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas wywiadu udzielonego warszawskiej rozgłośni kulturalnej Tulik m.in. powiedział: - &lt;em&gt;Nie wiem co pisze kolega ze Szczecina, nie wiedzą koledzy i czytelnicy jakie książki piszą poeci np. w Lublinie, a na tzw. prowincji dzieje się wiele ważnych rzeczy, i dlatego tak ważne są prezentacje dorobku pisarzy żyjących na obrzeżach współczesnej Polski&lt;/em&gt;. Wojciech Marczyk, dziennikarz „Radia Dla Ciebie”, mówił o funkcji tradycji i korzeni chrześcijańskich w jego twórczości. Zauważył, że tak w prozie jak i poezji pisarza z Krosna dominuje bardzo ważna, niekiedy kosmologiczna problematyka, i ten uniwersalizm ceni sobie najwyżej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako mieszkańcy Krosna możemy być dumni, że J. Tulik jest wśród nas. I swoją obecnością wpisuje się w pejzaż kulturalny miasta i regionu przyczyniając się do jego rozwoju. W KBP w Krośnie prowadzi Środy Artystyczne i Środy Literackie, na które zapraszamy w każdą drugą i czwartą środę miesiąca na godzinę 17:00.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;W Salonie Pisarzy, w Sali Malachitowej Biblioteki Narodowej w Warszawie, 22 lutego 2006 r. odbyło się spotkanie z &lt;strong&gt;Janem Tulikiem&lt;/strong&gt; - poetą, pisarzem, dramaturgiem i eseistą. Wśród gości byli czytelnicy oraz warszawscy pisarze i krytycy literaccy. Spotkanie prowadziła dr Halina Tchórzewska-Kabata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkanie rozpoczęło się prezentacją wierszy w wykonaniu autora. Następnie prowadząca omówiła twórczość Jana Tulika, akcentując jego ważny i obszerny dorobek literacki. Przypomniała, że jest on poetą, lecz także autorem powieści. Pierwsza - „Doświadczenie” - uzyskała wyróżnienie w konkursie MAW i była w całości czytana w radiowej „Trójce” przez Marka Kondrata, zaś „Furta” otrzymała prestiżową Nagrodę Fundacji Kultury (za rok 2000). Dr Halina Tchórzewska-Kabata przypomniała dramat „Kontynenty”, zakupiony przez Ministerstwo Kultury i Sztuki (1987) oraz słuchowiska radiowe (nagradzane i emitowane w programach I, III i rozgłośni Radia Rzeszów). Na pytanie, jak autor „Furty” traktuje pojęcie Czasu, Tulik odpowiedział: - &lt;em&gt;Dany nam został jeden czas i jak go wypełnimy, taką treścią będzie nasze życie; dlatego tak ważne są decyzje, wybory życiowe - jeśli jesteśmy tu, w Warszawie, nigdy nie dowiemy się, czy teraz nie lepiej byłoby być u siebie, a może w jeszcze innym miejscu. Człowiek został wyróżniony rozumem, lecz jakby jednocześnie ukarany wolną wolą, która wciąż każe mu wybierać; to dla mnie rodzaj grzechu pierworodnego, owo cierpienie z powodu zawsze niepewnych wyborów&lt;/em&gt; - dodał Jan Tulik.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas spotkania zbierali głos pisarze i krytycy literaccy. - &lt;em&gt;Jan Tulik jest twórcą wybitnym, dlatego prezentacja jego dorobku w tym miejscu jest w pełni uzasadniona, tym bardziej, że jego autentyczna skromność powoduje, że nie zabiega on o popularność&lt;/em&gt; - powiedział Marek Wawrzkiewicz, prezes ZLP. - &lt;em&gt;O ile się dobrze orientuję, Tulik jest mniej znany w swoim środowisku niż w Warszawie, czy w innych dużych i liczących się ośrodkach literackich kraju; Biblioteka Narodowa zaprasza tylko szczególne osobowości i Tulik taką postacią jest bez wątpienia&lt;/em&gt; - kontynuował wypowiedź poprzednika Stefan Jurkowski, poeta i krytyk związany z „Twórczością”. Dorobek literacki Tulika analizowali także Teresa Kaczorowska, stypendystka amerykańskiej Fundacji Kościuszkowskiej oraz poeta Andrzej Gnarowski. Podkreślali osiągnięcia literackie J. Tulika, które uznać należy za obszerne i niezwykle interesujące, bardzo istotne w kształtowaniu narodowej kultury literackiej. - &lt;em&gt;Dał się poznać jako świetny poeta, jego wiersze w ostatnich wydaniach „Toposu” i w „Gazecie Wyborczej” potwierdzają jego wysoką kondycję artystyczną, ale przecież z równym powodzeniem uprawia on eseistykę, krytykę literacką i dramat&lt;/em&gt; - dodała Kaczorowska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Myślę, że nie ja szukam formy, a forma mnie szuka i nadaje kształt moim pomysłom, stąd ta różnorodność; nie wszystko udaje mi się powiedzieć w konwencji liryki&lt;/em&gt; - odpowiedział na to Tulik.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas wywiadu udzielonego warszawskiej rozgłośni kulturalnej Tulik m.in. powiedział: - &lt;em&gt;Nie wiem co pisze kolega ze Szczecina, nie wiedzą koledzy i czytelnicy jakie książki piszą poeci np. w Lublinie, a na tzw. prowincji dzieje się wiele ważnych rzeczy, i dlatego tak ważne są prezentacje dorobku pisarzy żyjących na obrzeżach współczesnej Polski&lt;/em&gt;. Wojciech Marczyk, dziennikarz „Radia Dla Ciebie”, mówił o funkcji tradycji i korzeni chrześcijańskich w jego twórczości. Zauważył, że tak w prozie jak i poezji pisarza z Krosna dominuje bardzo ważna, niekiedy kosmologiczna problematyka, i ten uniwersalizm ceni sobie najwyżej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako mieszkańcy Krosna możemy być dumni, że J. Tulik jest wśród nas. I swoją obecnością wpisuje się w pejzaż kulturalny miasta i regionu przyczyniając się do jego rozwoju. W KBP w Krośnie prowadzi Środy Artystyczne i Środy Literackie, na które zapraszamy w każdą drugą i czwartą środę miesiąca na godzinę 17:00.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Prezentacja Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej w Warszawie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/97-prezentacja-krosnienskiej-biblioteki-publicznej-w-warszawie"/>
		<published>2006-02-22T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-02-22T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/97-prezentacja-krosnienskiej-biblioteki-publicznej-w-warszawie</id>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;Warszawscy bibliotekarze i czytelnicy z zainteresowaniem i aprobatą przyjęli prezentację osiągnięć Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej, która została zorganizowana w Bibliotece Narodowej 22 lutego 2006 r. Dyrektor krośnieńskiej książnicy &lt;strong&gt;Teresa Leśniak&lt;/strong&gt; w multimedialnej prezentacji z komentarzem ukazała rozwój krośnieńskiej biblioteki oraz pomoc lokalnych władz w tych działaniach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dyrektor Teresa Leśniak pokrótce ukazała tło socjologiczno-historyczne środowiska, następnie skupiła się na roli i funkcji krośnieńskiej biblioteki w ukazanych warunkach. Krośnieńska biblioteka zaliczana jest w kraju jako placówka, która swą aktywnością i różnorodnością stosowanych form zajmuje wysoką pozycję w rankingu bibliotek. Dotyczy to również bardzo wysokich wskaźników czytelnictwa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest organizatorem szeregu akcji czytelniczych lokalnych jak i międzynarodowych. Goście Biblioteki Narodowej z uwagą słuchali relacji na temat współpracy międzynarodowej, w tym głównie ze Słowakami i Węgrami. Zadawali pytania szczegółowe na temat konkretnych zrealizowanych programów, takich jak: „Promocja interkulturowego dialogu w Euroregionie Karpackim” czy też „Miejsca od innych droższe”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystąpienie dyrektor Leśniak zainteresowało słuchaczy szczególnie dlatego, że prezentowała ona pozastatutową pracę biblioteki, zatem realizację autorskich programów jej rozwoju. Estetyczne obiekty oraz zdjęcia z imprez wyświetlane na ekranie, połączone z ekspozycją plakatów, wydawnictw i innych materiałów plastycznych, propagujących pracę biblioteki, zostały uznane za wzorcowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Mało mówi się o kulturze na prowincji, naraz okazuje się, że tam pomysły na promocję książki i czytelnictwa bywają rewelacyjne. Krosno jest tego znakomitym przykładem&lt;/em&gt; - powiedział po prezentacji Andrzej Gnarowski, pisarz i animator kultury w Warszawie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dyrektor KBP Teresa Leśniak sporo miejsca poświęciła misji placówki, akcentując zaspokajanie potrzeb czytelniczych i informacyjnych oraz kształtowanie wrażliwości dzieci i młodzieży na słowo pisane oraz różnorodne formy animacji kulturalnej. - &lt;em&gt;Biblioteka to także „styl życia”&lt;/em&gt; - akcentowała dyr. Leśniak, wymieniając akcje związane z książką, z pracą z ludźmi niepełnosprawnymi oraz różnymi segmentami użytkowników (od przedszkolaków do ludzi starszych). Stałe cykle imprez, takie jak: „Biblioteka na cztery pory roku”, „Dzieci poznają świat”, „Czytam, bo lubię”, to propozycje warte upowszechnienia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkania i wystawy organizowane w Saloniku Artystycznym KBP również zostały zaliczone do akcji atrakcyjnych czytelniczo. Spotkania np. z Andrzejem Stasiukiem, Elżbietą Dzikowską czy wyjazdowa promocja książki Edwarda Marszałka w oprawie pasteli Tadeusza Marszałka, ilustrujących tę publikację, gromadziły za każdym razem ponad sto osób (promocja ta, we współpracy z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Krośnie odbyła się w leśniczówce Hrendówka k. Rymanowa).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prezentacja Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej w Bibliotece Narodowej została uznana za jedną z najciekawszych relacji na temat pracy bibliotek w terenie. Zastępca dyrektora BN Edward Krasowski gratulował dyr. Teresie Leśniak i życzył dalszego, tak dynamicznego i różnorodnego w formach pracy, na takim poziomie jaki ukazano, rozwoju Biblioteki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;Warszawscy bibliotekarze i czytelnicy z zainteresowaniem i aprobatą przyjęli prezentację osiągnięć Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej, która została zorganizowana w Bibliotece Narodowej 22 lutego 2006 r. Dyrektor krośnieńskiej książnicy &lt;strong&gt;Teresa Leśniak&lt;/strong&gt; w multimedialnej prezentacji z komentarzem ukazała rozwój krośnieńskiej biblioteki oraz pomoc lokalnych władz w tych działaniach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dyrektor Teresa Leśniak pokrótce ukazała tło socjologiczno-historyczne środowiska, następnie skupiła się na roli i funkcji krośnieńskiej biblioteki w ukazanych warunkach. Krośnieńska biblioteka zaliczana jest w kraju jako placówka, która swą aktywnością i różnorodnością stosowanych form zajmuje wysoką pozycję w rankingu bibliotek. Dotyczy to również bardzo wysokich wskaźników czytelnictwa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest organizatorem szeregu akcji czytelniczych lokalnych jak i międzynarodowych. Goście Biblioteki Narodowej z uwagą słuchali relacji na temat współpracy międzynarodowej, w tym głównie ze Słowakami i Węgrami. Zadawali pytania szczegółowe na temat konkretnych zrealizowanych programów, takich jak: „Promocja interkulturowego dialogu w Euroregionie Karpackim” czy też „Miejsca od innych droższe”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystąpienie dyrektor Leśniak zainteresowało słuchaczy szczególnie dlatego, że prezentowała ona pozastatutową pracę biblioteki, zatem realizację autorskich programów jej rozwoju. Estetyczne obiekty oraz zdjęcia z imprez wyświetlane na ekranie, połączone z ekspozycją plakatów, wydawnictw i innych materiałów plastycznych, propagujących pracę biblioteki, zostały uznane za wzorcowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Mało mówi się o kulturze na prowincji, naraz okazuje się, że tam pomysły na promocję książki i czytelnictwa bywają rewelacyjne. Krosno jest tego znakomitym przykładem&lt;/em&gt; - powiedział po prezentacji Andrzej Gnarowski, pisarz i animator kultury w Warszawie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dyrektor KBP Teresa Leśniak sporo miejsca poświęciła misji placówki, akcentując zaspokajanie potrzeb czytelniczych i informacyjnych oraz kształtowanie wrażliwości dzieci i młodzieży na słowo pisane oraz różnorodne formy animacji kulturalnej. - &lt;em&gt;Biblioteka to także „styl życia”&lt;/em&gt; - akcentowała dyr. Leśniak, wymieniając akcje związane z książką, z pracą z ludźmi niepełnosprawnymi oraz różnymi segmentami użytkowników (od przedszkolaków do ludzi starszych). Stałe cykle imprez, takie jak: „Biblioteka na cztery pory roku”, „Dzieci poznają świat”, „Czytam, bo lubię”, to propozycje warte upowszechnienia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkania i wystawy organizowane w Saloniku Artystycznym KBP również zostały zaliczone do akcji atrakcyjnych czytelniczo. Spotkania np. z Andrzejem Stasiukiem, Elżbietą Dzikowską czy wyjazdowa promocja książki Edwarda Marszałka w oprawie pasteli Tadeusza Marszałka, ilustrujących tę publikację, gromadziły za każdym razem ponad sto osób (promocja ta, we współpracy z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Krośnie odbyła się w leśniczówce Hrendówka k. Rymanowa).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prezentacja Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej w Bibliotece Narodowej została uznana za jedną z najciekawszych relacji na temat pracy bibliotek w terenie. Zastępca dyrektora BN Edward Krasowski gratulował dyr. Teresie Leśniak i życzył dalszego, tak dynamicznego i różnorodnego w formach pracy, na takim poziomie jaki ukazano, rozwoju Biblioteki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Opisać i zrozumieć świat</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/98-opisac-i-zrozumiec-swiat"/>
		<published>2006-02-22T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-02-22T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/98-opisac-i-zrozumiec-swiat</id>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;22 lutego 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki odbył się wieczór poezji &lt;strong&gt;Bronisławy Betlej&lt;/strong&gt;, mieszkanki Jedlicza, autorki ponad trzydziestu tomików wierszy, laureatki wielu nagród krajowych i zagranicznych. W swoich wierszach poetka stara się opisać i zrozumieć świat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W spotkaniu uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krośnieńskiej oraz Klubu Literackiego Krośnieńskiego Domu Kultury.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Młodzież z Gimnazjum Nr 3 w Krośnie czytała wiersze autorki. Prezentowano utwory zamieszczone w drugim tomiku zatytułowanym „Zatrzymać jeszcze wiatr” i teksty pochodzące z ostatnich zbiorów („Pewnego dnia”, „W krainie marzeń”).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkanie miało wyjątkowy charakter - przebiegało bez udziału autorki. Uczestnicy mieli możliwość zapoznać się z niezwykle bogatą i ciekawą twórczością Bronisławy Betlej, która &lt;em&gt;pyta o wymiar szczęścia, słucha starych drzew, a w ręku trzyma pióro tańczącego ptaka&lt;/em&gt; - jak powiedziała Teresa Frączek, poetka i nauczycielka z Krosna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;22 lutego 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki odbył się wieczór poezji &lt;strong&gt;Bronisławy Betlej&lt;/strong&gt;, mieszkanki Jedlicza, autorki ponad trzydziestu tomików wierszy, laureatki wielu nagród krajowych i zagranicznych. W swoich wierszach poetka stara się opisać i zrozumieć świat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W spotkaniu uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krośnieńskiej oraz Klubu Literackiego Krośnieńskiego Domu Kultury.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Młodzież z Gimnazjum Nr 3 w Krośnie czytała wiersze autorki. Prezentowano utwory zamieszczone w drugim tomiku zatytułowanym „Zatrzymać jeszcze wiatr” i teksty pochodzące z ostatnich zbiorów („Pewnego dnia”, „W krainie marzeń”).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkanie miało wyjątkowy charakter - przebiegało bez udziału autorki. Uczestnicy mieli możliwość zapoznać się z niezwykle bogatą i ciekawą twórczością Bronisławy Betlej, która &lt;em&gt;pyta o wymiar szczęścia, słucha starych drzew, a w ręku trzyma pióro tańczącego ptaka&lt;/em&gt; - jak powiedziała Teresa Frączek, poetka i nauczycielka z Krosna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Wielcy z rodu Fastnachtów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/95-wielcy-z-rodu-fastnachtow"/>
		<published>2006-03-07T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-03-07T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/95-wielcy-z-rodu-fastnachtow</id>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Adam Fastnacht mimo swego kalectwa co roku przyjeżdżał na Podkarpacie, bardzo lubił Bieszczady, a jego ostatnią wolą było umieszczenie na grobie we Wrocławiu kamienia z Bieszczadów&lt;/em&gt; - tak o swoim stryjecznym bracie mówił Wacław Fastnacht, ekonomista mieszkający w Krakowie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkanie z &lt;strong&gt;Wacławem Fastnachtem&lt;/strong&gt; odbyło się 7 marca 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki. Uczestniczyli w nim członkowie Koła Przewodników przy Oddziale PTTK w Krośnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Senior rodu Fastnachtów swój wykład rozpoczął od przedstawienia prywatnego i zawodowego życia Adama Fastnachta - historyka stosunków społeczno-gospodarczych związanego z ziemią sanocką, wieloletniego, czynnego i pracowitego kierownika Działu Rękopisów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, autora „Osadnictwa ziemi sanockiej w latach 1340-1650” i „Słownika historyczno-geograficznego ziemi sanockiej w średniowieczu”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale Wacław Fastnacht mówił nie tylko o wybitnych członkach swego rodu. W czasie wykładu przedstawił też etymologię nazwiska Fastnacht. Podkreślił, że w języku niemieckim słowo &lt;em&gt;Fasten&lt;/em&gt; oznacza post, a &lt;em&gt;Nacht&lt;/em&gt; - noc, a więc &lt;cite&gt;Fastnacht&lt;/cite&gt; należy tłumaczyć jako noc przed postem, noc zapustną z wtorku na Środę Popielcową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas prelekcji Wacław Fastnacht mówił również o przeszłości swojej rodziny. Pokazywał ciekawe fotografie, m.in. ze wsi Melchingen, skąd pochodzą najstarsze zapiski o Fastnachtach. Opisywał też codzienne życie wioski Falkenberg w Galicji, do której w XVIII wieku przybyli koloniści niemieccy (m.in. rodzina Fastnachtów).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kończąc swoją wypowiedź, senior rodu Fastnachtów powiedział, że jego rodzina trwa w polskiej i niemieckiej historii już 350 lat i nigdy nie zdarzyło się, by członek rodu w jakikolwiek sposób splamił swoje nazwisko&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Adam Fastnacht mimo swego kalectwa co roku przyjeżdżał na Podkarpacie, bardzo lubił Bieszczady, a jego ostatnią wolą było umieszczenie na grobie we Wrocławiu kamienia z Bieszczadów&lt;/em&gt; - tak o swoim stryjecznym bracie mówił Wacław Fastnacht, ekonomista mieszkający w Krakowie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spotkanie z &lt;strong&gt;Wacławem Fastnachtem&lt;/strong&gt; odbyło się 7 marca 2006 r. w Saloniku Artystycznym Biblioteki. Uczestniczyli w nim członkowie Koła Przewodników przy Oddziale PTTK w Krośnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Senior rodu Fastnachtów swój wykład rozpoczął od przedstawienia prywatnego i zawodowego życia Adama Fastnachta - historyka stosunków społeczno-gospodarczych związanego z ziemią sanocką, wieloletniego, czynnego i pracowitego kierownika Działu Rękopisów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, autora „Osadnictwa ziemi sanockiej w latach 1340-1650” i „Słownika historyczno-geograficznego ziemi sanockiej w średniowieczu”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale Wacław Fastnacht mówił nie tylko o wybitnych członkach swego rodu. W czasie wykładu przedstawił też etymologię nazwiska Fastnacht. Podkreślił, że w języku niemieckim słowo &lt;em&gt;Fasten&lt;/em&gt; oznacza post, a &lt;em&gt;Nacht&lt;/em&gt; - noc, a więc &lt;cite&gt;Fastnacht&lt;/cite&gt; należy tłumaczyć jako noc przed postem, noc zapustną z wtorku na Środę Popielcową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas prelekcji Wacław Fastnacht mówił również o przeszłości swojej rodziny. Pokazywał ciekawe fotografie, m.in. ze wsi Melchingen, skąd pochodzą najstarsze zapiski o Fastnachtach. Opisywał też codzienne życie wioski Falkenberg w Galicji, do której w XVIII wieku przybyli koloniści niemieccy (m.in. rodzina Fastnachtów).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kończąc swoją wypowiedź, senior rodu Fastnachtów powiedział, że jego rodzina trwa w polskiej i niemieckiej historii już 350 lat i nigdy nie zdarzyło się, by członek rodu w jakikolwiek sposób splamił swoje nazwisko&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
	<entry>
		<title>Fotografia w Saloniku</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/94-fotografia-w-saloniku"/>
		<published>2006-03-08T00:00:00+01:00</published>
		<updated>2006-03-08T00:00:00+01:00</updated>
		<id>http://www.kbp.krosno.pl/index.php/wydarzenia/rok-2006/94-fotografia-w-saloniku</id>
		<author>
			<name>Jan Tulik</name>
			<email>jtulik@kbp.krosno.pl</email>
		</author>
		<summary type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;W Saloniku Artystycznym Biblioteki 8 marca 2006 r. otwarto wystawę fotografii &lt;strong&gt;Janusza Folty&lt;/strong&gt;. Autor zaprezentował zdjęcia szczególnych miejsc Podkarpacia, także fotoreportaż o Żydach przybywających na grób cadyka w Rymanowie. Ekspozycja, w ramach cyklu Środy Artystyczne, trwała do 10 kwietnia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Janusz Folta - krośnianin, ur. 1966 r., swoje prace zamieszczał m.in. na łamach „Crosceny” - comiesięcznego biuletynu kulturalnego Krośnieńskiego Domu Kultury, pisma „DPS” ukazującego się w Dukli, „Obserwatora Przyrody” - ogólnopolskiego dwumiesięcznika ekologicznego oraz w wielu publikacjach książkowych i broszurowych wydawanych nakładem Podkarpackich Parków Krajobrazowych w Krośnie i Przemyślu. Osobliwą prezentacją jego fotograficznego dorobku jest album „Rymanów i okolice” z jego fotografiami, wydany przez krośnieńską oficynę Alfa 2000, której jest współwłaścicielem. Folta wystawiał swoje prace w Krośnieńskim Domu Kultury; jest członkiem „FotoKlubu” przy KDK. Obecna wystawa jest jego pierwszą indywidualną prezentacją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W rozmowie zamieszczonej w katalogu wystawowym Janusz Folta powiedział między innymi: &lt;em&gt;Właściwie wszystko stanowi temat fotograficzny: przyroda i architektura, no i oczywiście człowiek w jego konkretnym środowisku&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W komentarzu na temat jego twórczości, w katalogu napisano: &lt;em&gt;Autor świetnie analizuje za pomocą obiektywu pejzaż, jego urodę i tajemnicę, jego surowość i ciepło, jego cudowności, których nikt z nas żyjących „nie podrobi”. (...) Folta zatem opowiada o człowieku i jego miejscu w naturze, jednocześnie w cywilizacji. Ale akcentuje jakby Naturę, jako wartość samą w sobie, jako cząstkę ludzkości&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Liczne zebrani miłośnicy fotografii podkreślali podczas wernisażu, że w Krośnie znów ożyło środowisko fotograficzne. Świadczy o tym także fakt, że obecnie zorganizowano wystawy fotograficzne także w Krośnieńskim Domu Kultury (fotografie poplenerowe członków „FotoKlubu”) oraz w Galerii przy ul. Wojska Polskiego (prace ks. Dariusza Wilka).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<content type="html">&lt;div class=&quot;feed-description&quot;&gt;&lt;p&gt;W Saloniku Artystycznym Biblioteki 8 marca 2006 r. otwarto wystawę fotografii &lt;strong&gt;Janusza Folty&lt;/strong&gt;. Autor zaprezentował zdjęcia szczególnych miejsc Podkarpacia, także fotoreportaż o Żydach przybywających na grób cadyka w Rymanowie. Ekspozycja, w ramach cyklu Środy Artystyczne, trwała do 10 kwietnia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Janusz Folta - krośnianin, ur. 1966 r., swoje prace zamieszczał m.in. na łamach „Crosceny” - comiesięcznego biuletynu kulturalnego Krośnieńskiego Domu Kultury, pisma „DPS” ukazującego się w Dukli, „Obserwatora Przyrody” - ogólnopolskiego dwumiesięcznika ekologicznego oraz w wielu publikacjach książkowych i broszurowych wydawanych nakładem Podkarpackich Parków Krajobrazowych w Krośnie i Przemyślu. Osobliwą prezentacją jego fotograficznego dorobku jest album „Rymanów i okolice” z jego fotografiami, wydany przez krośnieńską oficynę Alfa 2000, której jest współwłaścicielem. Folta wystawiał swoje prace w Krośnieńskim Domu Kultury; jest członkiem „FotoKlubu” przy KDK. Obecna wystawa jest jego pierwszą indywidualną prezentacją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W rozmowie zamieszczonej w katalogu wystawowym Janusz Folta powiedział między innymi: &lt;em&gt;Właściwie wszystko stanowi temat fotograficzny: przyroda i architektura, no i oczywiście człowiek w jego konkretnym środowisku&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W komentarzu na temat jego twórczości, w katalogu napisano: &lt;em&gt;Autor świetnie analizuje za pomocą obiektywu pejzaż, jego urodę i tajemnicę, jego surowość i ciepło, jego cudowności, których nikt z nas żyjących „nie podrobi”. (...) Folta zatem opowiada o człowieku i jego miejscu w naturze, jednocześnie w cywilizacji. Ale akcentuje jakby Naturę, jako wartość samą w sobie, jako cząstkę ludzkości&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Liczne zebrani miłośnicy fotografii podkreślali podczas wernisażu, że w Krośnie znów ożyło środowisko fotograficzne. Świadczy o tym także fakt, że obecnie zorganizowano wystawy fotograficzne także w Krośnieńskim Domu Kultury (fotografie poplenerowe członków „FotoKlubu”) oraz w Galerii przy ul. Wojska Polskiego (prace ks. Dariusza Wilka).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
		<category term="Rok 2006" />
	</entry>
</feed>
